Rzucająca małpa…

monkeys_fling_poo

 

Monkeys can’t throw shit… Paulo Coelho 😀

Byliście kiedyś w zoo? Czeka tam na was wiele zagrożeń. Lama może opluć, wielbłąd ugryźć, a małpy są znane z obrzucania gości odchodami.

Okazuje się jednak że zagrożenie to ma charakter wybitnie losowy, gdyż małpy i naczelne nie mają zielonego pojęcia o rzucaniu i najzwyczajniej w świecie nie potrafią w nic trafić (ich szanse ratuje jedynie „luźna” struktura odchodów :P)

Zwierzęta latają lepiej od nas, pływają lepiej, skaczą lepiej i są silniejsze. Dysponują doskonałymi zmysłami, koordynacją i refleksem.  Ale żadne ze zwierząt nie potrafi rzucać. Co prawda znajdziemy takie które potrafią trafić w muchę językiem, znajdziemy ryby strącające owady strumieniem wody, węże strzykające jadem, czy nawet jaszczurki strzelające krwią z oczodołu. Ale jest to jedynie wykorzystanie specjalizowanych narządów w ściśle określony sposób.

Wróćmy więc do naczelnych. Na pierwszy rzut oka anatomia szympansa nie powinna uniemożliwiać mu wykonywania celnych i silnych rzutów. Jednak tak nie jest.

Co prawda naczelne wykorzystują kamienie, ale ich dynamiczne użycie ogranicza się do rozbijania twardych owoców, albo do oburęcznego rzutu mającego na celu zmiażdżenie czaszki innej małpy. I na tym kończą się ich możliwości. Mogą jeszcze rzucić kijem aby odstraszyć drapieżnika czy konkurenta ale będzie to rzut z boku, pozbawiony istotnej siły czy precyzji.

W tym samym czasie człowiek jest w stanie wybrać dowolny przedmiot który można chwycić, zważyć go w dłoni i bez większego namysłu rzucić dokładnie w oczekiwany cel, często na odległość wielu metrów czy też cel znajdujący się w ruchu…  Niesamowitą złożonością i poziomem trudności rzucania zajmiemy się w kolejnych odcinkach.

Gdzie szukać ewolucyjnych źródeł tej umiejętnośc?
Cofnijmy się 1,8 mln lat temu. Homo erectus zaczął zajmować kolejne obszary Ziemi i jest pierwszym z ludzkich przodków który aktywne polowanie uczynił jednym z filarów swojej diety. Choć jego mózg nie osiągnął jeszcze rozmiarów mózgu homo sapiens sapiens, a budowa ramienia nie dorównywała ramieniu współczesnego człowiek bez wątpienia umiejętność ciskania pocisków dawała przewagę podczas polowania – umożliwiając pozyskiwanie niewielkich zwierząt oraz polowania na duże zwierzęta bez narażenia życia.

Dla porównania nasi niedalecy krewni – neandertalczycy, choć posiadali mózgi o porównywalnej wielkości jak ludzie, zapewne nie posiedli umiejętności rzucania w takim stopniu – świadczy o tym budowa ramienia oraz dowody kopalne, tj. liczne ślady wyleczonych złamań i urazów mających swoje źródło w niebezpiecznym, kontaktowym polowaniu na duże zwierzęta. Cóż, nasz sposób wygrał…

Co ciekawe zmiany w budowie anatomicznej ramienia nie mają innego uzasadnienia niż rzucanie. Zdolność wychylenia ręki do tyłu, zmagazynowanie energii elastycznej w ścięgnach, skrócenie długości przedramienia – to wszystko cechy które przydają się niemal wyłącznie do rzucania. Rozwój ten zaś postępował równolegle ze wzrostem rozmiaru mózgu, i uznać rzucania za bezpośredniego intelektualnego „przodka” złożonej mowy.

 Dlatego proponuję rzucać i Do the evolution baby

 

seria wpisów zainspirowany fantastycznym xkcd.com