Rzucanie bez obrotu – No-spin

W częściowej opozycji do tradycyjnego rzutu nożem stoi technika no-spin.

Technika na poły mityczna, wiązana z japońskimi ninja, czy rosyjskimi ninja, czyli różnego rodzaju systemami i specnazami.
Jak wygląda rzeczywistość?

Wyjątkowo przyziemnie, jak prawie zawsze.

Technika no spin polega w istocie na spowolnieniu obrotu noża, nie łamiąc w żaden sposób fizyki rzucania patrz „fizyka rzutu nożem”
Cały sekret rzutu no-spin polega na maksymalnym zwiększeniu promienia ramienia wyrzucającego nóż. Uproszczając – rzut z łokcia – krótkie ramie, rzut całą ręką – dłuższe ramie, my potrzebujemy ramienia o jeszcze większym promieniu.

Zacznijmy od podzielenia tej techniki na trzy szkoły, opierając się na materiałach które można zobaczyć w sieci.

1. szkoła japońska, związana z rzucaniem shurikenami.
2. szkoła sportowa/siłowa, a’la Ralph Thorn
3. szkoła rosyjska.

Metoda japońska.
Nóż/gwóźdź kładziemy na otwartej dłoni, dodatkowo możemy przytrzymać kciukiem. Środek ciężkości noża powinien znajdować się na u nasady palca środkowego. Trzymając wyprostowaną rękę za sobą robimy nią półkole nad głową do przodu, nóż opuszcza dłoń samoczynnie.
Zalety – zasadniczo działa. Można rzucać kilkoma gwoździami na raz.
Wady – kiepsko wygląda, nie ma w tym szczególnej siły, trudno utrzymać powtarzalność.

Metoda sportowa/siłowa.
Tutaj świadomie staramy się wydłużyć ramię po którym porusza się nóż.
Nóż łapiemy w dłoń za rękojeść, palec wskazujący kładziemy na grzbiecie noża, możliwie blisko czubka. Rzut wykonujemy znad głowy, albo z boku, wykonując ruch ręką w taki sposób aby dłoń do momentu wypuszczenia noża zataczała możliwie mały łuk – powinna poruszać się znacznie bardziej w kierunku celu niż przy klasycznym rzucie. Rzucamy MOCNO a nawet bardzo mocno
Ja w tej technice wykorzystuję całe ciało. Palcem wskazującym można próbować nieco dopchnąć nóż do przodu przy wypuszczaniu.

Zalety – celna i naprawdę silna technika.
Wady – bardzo męcząca dla mięśni i stawów

Metoda rosyjska

Zdecydowanie najtrudniejsza.
Jest to rozwinięcie techniki siłowej. Również robimy wszystko aby dłoń z nożem poruszała się po łuku o możliwie dużym promieniu. Tyle tylko że zamiast używać całego ciała, staramy się to wykonać używając niemal wyłącznie przedramienia i w mniejszym stopniu ramienia. Technikę tą często nazywa się falą ze względu na ruch dłoni przypominający falę bądź bardziej strzał z bicza. Nóż w celu skompensowania obrotu często  wypuszczamy lekko przekręcony rękojeścią do przodu.

Zalety – mocna i świetnie wygląda. Oferuje dobre skupienie.
Wady – trudna, skrajnie męcząca, wręcz niezdrowa dla stawów – ze względu na ruch „strzału z bicza” wykonywany rozluźnioną ręką po puszczeniu noża.