Rzucasz jak baba – czyli o rzucaniu i o mózgu

Zaczniemy od filmiku.

To tylko reklama, ale stanowi doskonały zaczątek do dyskusji.

Można się obrażać, ale prawda wygląda dokładnie tak jak na filmiku. Kobiety są wyraźnie gorsze w rzucaniu od mężczyzn. Różnica pojawia się w wieku lat 4, i pogłębia się z każdym rokiem i wieku lat 15 każdy chłopak rzuca lepiej niż najlepsza nawet dziewczyna.

Spośród wszystkich umiejętności wśród których można szukać zróżnicowania płciowego rzucanie zdecydowanie dominuje. Nawet jeśli wydaje nam się że takie umiejętności jak boks czy bieganie też podlegają męskiej dominacji to badania statystyczne pokazują że różnica nie jest znaczna.  Zaś w przypadku rzucania kobiety rzucają ręką prawą tak jak mężczyzna lewą…

Czy zatem kobiety są fizycznie bądź psychologicznie niezdolne do silnego i celnego rzucania? Oczywiście że nie (choć są prace filozoficzne które łączą kiepskie wyniki z zahamowaniami i nieśmiałością kobiet/dziewcząt przy wykonywaniu ćwiczeń fizycznych).    Jednak jeśli spojrzeć na kobiety które uprawiają dyscypliny sportowe wymagające rzucania okazuje się że technika rzutu nie różni się od męskiej (abstrahując od np. softballa, gdzie z założenia rzuca się inaczej).

Skąd zatem ta różnica.  Cóż, jak mogliśmy się dowiedzieć w poprzednim odcinku – rzucanie jest trudne, bardzo trudne… Jak bardzo trudne?

(Przykładem którym się posłużę jest rzucanie w sporcie, bo niestety nikt nie wykonuje profesjonalnych badań dotyczących rzucania nożami. )

Zacznijmy od warstwy neurologicznej.

Rzucanie możemy określić jako „działanie na odległość”. To aktywność bardzo wymagająca. Musimy skoordynować nie tylko ruch naszego ciała, ale też dostosować te ruchy do obrazu celu obserwowanego przez oko, oraz naszego przewidywania co do trajektorii rzuconego przedmiotu, uwzględniającego jego kształt i ciężar.

Dodatkowo, aby trafić cel mniejszy od stodoły, kolejnym wymaganiem jest precyzja momentu puszczenia rzucanego kamienia bądź noża. Ponieważ w czasie rzutu nasza dłoń nie porusza się po linii prostej, lecz po łuku, aby trafić w cel wielkości 20cm z 4m musimy puścić nóż z czasową precyzją 8ms.  Przy większych odległościach czas ten drastycznie się zmniejsza.  Zaś ze względu na ilość zaangażowanych w rzucanie części ciała, precyzja ta musi być „zaplanowana”, ponieważ w czasie rzucania nie ma czasu na korekty, z powodów czysto neurologicznych(sygnały nie mają dość czasu).

Jest również warstwa fizyczna, czyli opanowanie i koordynacja wszystkich części ciała. Mocny rzut angażuje całe ciało, od lewej stopy po prawą dłoń. Każdy z elementów musi poruszyć się we właściwym kierunku i w odpowiednim czasie. To co widzimy jak „babski rzut”, jest strategią przyjmowaną przy wielu działaniach w których nie mamy wprawy. Strategia ta polega na zamrożeniu większości ciała i skupieniu się na ruchu tylko jednego. W przypadku rzucania – będzie to przedramię i nadgarstek, a w skrajnym przypadku – próba rzutu wyłącznie przy użyciu nadgarstka.

Wraz z nabywaniem sprawności w rzucaniu kolejne części ciała są odblokowywane i wykorzystywane w calu nadania większej prędkości bądź precyzji rzutu przy jednoczesnym zwiększonym zaangażowaniu części mózgu odpowiedzialnych za koordynację ruchową a nade wszystkim czasową.

Dlatego niezależnie od tego czy jesteś mężczyzną czy kobietą – ćwicz rzucanie nożem. Zmusisz swój mózg i ciało do ciężkiej pracy doskonale się przy tym bawiąc.

A jeśli masz żonę, córkę, siostrę bądź kochankę – naucz ją rzucać.  Wbicie noża prosto w bullseye daje ogromną satysfakcję i poczucie siły.

I na koniec ilustracja – co to naprawdę znaczy rzucać jak baba 😀

http://cdn.bleacherreport.net/images_root/article/media_slots/photos/000/955/108/FirstPitch2_original.gif?1373123039

bibliografia, dla osób chcących zgłębić temat.

Throwing like a girl(‘s brain)

http://www.popsci.com/science/article/2012-09/fyi-do-men-and-women-throw-ball-differently

on “Throwing Like a Girl”

http://www.washingtonpost.com/national/health-science/throw-like-a-girl-with-some-practice-you-can-do-better/2012/09/10/9ffc8bc8-dc09-11e1-9974-5c975ae4810f_story.html

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6632930

http://williamcalvin.com/1980s/1983JTheoretBiol.htm